Michi Wohlleben

Szybkie przejścia alpejskie, ekstremy drytoolowe, długie i wymagające wspinaczki lodowe, wielowyciągowe przejścia klasyczne – tak w skrócie można przedstawić działalność tego niemieckiego wspinacza. Michi Wohlleben to młody alpinista, który za sobą ma już wiele sukcesów. Jak sam mówi: kocha trening, wspinanie, a przede wszystkim realizowanie marzeń.

Michi Wohlleben (fot. Julbo / Hans Hornberger)

Michi Wohlleben urodził się w 1990 roku. W wieku 8 lat dołączył do młodzieżowej grupy górskiej DAV, aby 6 lat później wspiąć się na swój pierwszy, alpejski szczyt czterotysięczny. Jako 17-letni chłopak wspiął się po raz pierwszy północną ścianą Eigeru. W 2009 roku rozpoczął karierę zawodowego alpinisty. Mając 21 lat został jednym z najmłodszych w historii przewodników górskich UIAGM.

Po raz pierwszy Michi zwrócił na siebie uwagę środowiska dokonując pierwszych uklasycznień trudnych dróg wielowyciągowych. Były wśród nich Antro.po.cene (8a, 500 m) w Maroku, Geht’s noch Doc (8a, 250 m) na Plankenstein, w niemieckich Alpach Wschodnich oraz Hystrix (8a, 250 m) na Sycylii.

Michi ponad diagonalnym okapem na “Parzival” 8b (fot. Frank Kretschmann)

Później pokazał swoje wszechstronne umiejętności prowadząc klasycznie długie drogi na alpejskich ścianach: Dornröschen (M5, 50°/7-, 1100 m) oraz Optimist (M6, 1300 m). Drugą z tych dróg pokonał zimą, bez użycia boltów. Jest również autorem mikstowej linii Stirb Langsam (M11+/WI6+, 200 m) w austriackim Tyrolu. Jednym z jego większych dokonań było poprowadzenie Pray for Power o wycenie M14. Droga ta nadal posiada niewiele powtórzeń.

Michi Wohlleben i Ueli Steck dokonali błyskawicznego i pierwszego w historii przejścia zimowej łańcuchówki na Tre Cime di Lavaredo. Zespół pokonał trzy północne ściany w czasie 15 h 42 min! Ze Steckiem Michi wspinał się jeszcze raz, podczas projektu “82sumits”, który zakładał zdobycie wszystkich alpejskich czterotysięczników w ciągu 80 dni. Niestety, Wohlleben zmuszony był wycofać się z tego przedsięwzięcia ze względu na kontuzję, jakiej doznał podczas lądowania na paralotni.

Pod koniec maja tego roku Niemiec odhaczył trudną technicznie drogę w szwajcarskim masywie Alpstein – Parzival 8b na strzelistej, wapiennej turni Dreifaltigkeit. Jest to aktualnie najtrudniejsza klasyczna droga w masywie Alpstein.