Polscy goście na 12. Krakowskim Festiwalu Górskim

Wybitni himalaiści – Krzysztof Wielicki i Janusz Gołąb, skialpinista i światowy rekordzista na Manaslu – Andrzej Bargiel, pierwszy Polak, który zjechał z Cho Oyu – Olek Ostrowski, i wielu innych osobowości w dniach od 5 do 7 grudnia zagości na scenie 12. Krakowskiego Festiwalu Górskiego.

Polacy w Krakowie wystąpią obok światowych gwiazd wspinaczki i alpinizmu, czyli Alexa Hubera, Stephana Siegrista, Petera Crofta oraz Daniela Junga.

Zacznijmy od Krzysztofa Wielickiego, czołowej postaci w historii polskiego i światowego himalaizmu, który jako piąty człowiek na świecie i zarazem drugi Polak wszedł na 14 najwyższych szczytów Himalajów i Karakorum. Krzysztof wystąpi na festiwalu z prelekcją „Mój wybór”.

Krzysztof Wielicki podczas 11. KFG (fot. Lesław Włodarczyk)

Obok Krzysztofa Wielickiego w góry najwyższe zabierze nas Janusz Gołąb z prelekcją „K2 – 60 lat później”. W tym roku, dwa lata po tym, jak wspólnie z Adamem Bieleckim zdobyli jako pierwsi zimą Gasherbrum I (8068 m), Janusz stanął na wierzchołku K2 (8611 m).

Janusz Gołąb podczas wyprawy na K2 (fot. arch. J. Gołąb)

W Himalajach swoje sukcesy, rekordowe dodajmy, notowali w tym sezonie także znakomici alpiniści i skialpiniści, Andrzej Bargiel oraz Olek Ostrowski. Andrzej w ramach projektu „Hic sunt leones” we wrześniu zrealizował kolejny cel, i to w jakim stylu. Nie tylko zdobył Manaslu (8156 m) w ekspresowym czasie 14h i 5 min, ale też rekordowo szybko pokonał trasę baza – szczyt – baza (zmieścił się w czasie 21h i 14 min).

Andrzej Bargiel w drodze na Manaslu (fot. Marcin Kin)

Tymczasem Olek w samotnej wyprawie „Cho Oyu 8201 – Ski Expedition 2014”, również we wrześniu, stanął na szczycie Cho Oyu i jako pierwszy Polak zjechał z niego na nartach.

Olek Ostrowski w drodze na Cho Oyu (fot. arch. O. Ostrowski)

Wreszcie „El Cap klasycznie”. Hasło jesieni 2014. Pierwsze klasyczne przejście drogi Freerider (VI 5.12d, 37 wyciągów) na El Capitanie w Yosemite należy do Konrada Ociepki (przejście padło w zespole z Maćkiem Dziedzicem). Duży sukces osobisty Konrada, ale też ważne przejście dla polskiego wspinania.

Radość po przejściu „Freeridera” (fot. arch. K. Ociepka / źródło portalgorski.pl)

Dorota Dubicka/KFG

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: