„W czasach, kiedy bouldering nie był jeszcze popularny, przemierzałem szwajcarskie lasy wokół mojej wioski. Aby znaleźć linię, która mnie pochłonie, musiałem najpierw sam ją wytyczyć” – Bernd Zangerl to prekursor boulderingu, wspinacz z eksploratorskim zacięciem i żądzą przygód. Spotkacie go na 23. Krakowskim Festiwalu Górskim, na którym zaprezentuje film „Move Mountains”.
***
Bernd Zangerl urodził się w 1978 roku w Flirsch am Arlberg, małej wiosce położonej w zachodniej części Tyrolu. Otoczony górami, szybko zacząć odczuwać silne przyciąganie majestatycznego i pozornie nieskończonego świata skalnych grani, lodowców i szczytów, rozciągających się tuż za progiem jego domu.
Zaczął się wspinać w 1994 roku. Początkowo działał w wielkich alpejskich ścianach. W wieku 16 lat stanął na szczycie Grand Capucina. Jednak po obrywie skalnym na południowej ścianie Marmolady młody Tyrolczyk zmienił kierunek i poświęcił się wspinaczce sportowej. W ciągu zaledwie kilku lat dołączył do elity wspinaczkowej. Podczas swojego debiutu w zawodach w 1998 roku został wicemistrzem Austrii. W 1999 roku odkrył swoją prawdziwą pasję — bouldering.

W 2001 roku osiągnął poziom profesjonalny i rozgłos po przejściu Dreamtime w Cresciano. Autorem linii jest Fred Nicole. Był to wtedy najtrudniejszy boulder na świecie — wyceniony na 8C. W 2003 roku Bernd otrzymał wyróżnienie „Boulderer of the Year” od amerykańskiego magazynu Climbing — jako pierwszy Europejczyk w historii.
W karierze każdego sportowca przychodzą trudne momenty. W 2005 roku, po poważnym urazie palca, lekarze postawili niepokojącą diagnozę — Bernd prawdopodobnie nigdy więcej nie będzie w stanie zapinać na małych chwytach. Byłoby to w zasadzie jednoznaczne z końcem wspinania na wysokim poziomie. Jednak Bernd się nie poddał i po dwóch latach leczenia oraz ciężkiej pracy nad powrotem do pełnej sprawności, wytyczył i zrobił w rejonie Silvretta Anam Cara 8B+, również jeden z najtrudniejszych boulderów w tamtym czasie. Inne jego słynne dzieła, na których do dziś sprawdzają się najlepsi, to Memento 8B+ oraz Viva La Evolution 8B+ (oryg. 8C). Na tym ostatnim Bernd spadał ponoć z końcowego strzału ponad 40 razy. Wspinacze młodszych pokoleń często zwracają uwagę na walory estetyczne i piękne położenie boulderów Zangerla.

W 2009 roku na świecie było niewiele problemów 8C. Trwała debata na temat skali i sposobu wyceniania trudności. Zangerl, który wytyczał w tym czasie trudne linie głównie w Austrii, postanowił odwiedzić USA, żeby sprawdzić „nowy standard”, jaki podobno wprowadził swoim wspinaniem Dave Graham. Wrócił z wieloma ciekawymi wpisami w kajecie, otwartą głową i jeszcze większym zacięciem do eksploracji.
Bouldering prowadził Bernda w różne zakątki świata. W latach 2012–2013 odwiedził idylliczną wyspę Osen w Norwegii, gdzie po łącznie dwóch wyjazdach i 10 tygodniach patentowania połączył 23 piękne ruchy w całość. Tak powstał Shantaram 8B+, boulder, który Bernd wspomina z wyjątkowym sentymentem.

W 2015 roku Bernd przeszedł wysoki highball 29dots 8A+ w Valle dell’Orco. Kluczowe trudności znajdują się na szóstym metrze, jednak pod koniec czeka jeszcze jedno trudne i niepewne miejsce — top znajduje się na wysokości około 14 metrów. Bernd nie stroni od takich ryzykownych projektów. Niestety, pod koniec tamtego sezonu roku doznał kontuzji, która ponownie mogła wykluczyć go ze wspinania. Ale i tym razem udowodnił lekarzom, którzy ogłosili koniec jego kariery, że nie mają racji. Niecałe dwa lata później wytyczył w Murgtal hybrydę Into the Sun 8c+, a w 2020 roku otworzył Grenzenlos w Valle dell’Orco.
Jednym z ciekawszych miejsc, do których zaprowadziło go wspinaczkowe życie, jest Rakchham w Himalajach. Bernd odkrył wspinaczkowy raj:
Jeśli zajmujesz się boulderingiem, zawsze patrzysz na głazy przez pryzmat wspinania. W Rakchham znalazłem nieskończoną ilość takich wspaniałych granitowych kamieni. Na wielu z nich można wytyczyć świetne i angażujące problemy. Zawsze szukam takich perełek, nad którymi trzeba trochę popracować, rozgryźć je. W Rakchham wciąż znajduję nowe. I to nakręca mnie do działania.
Od 2010 roku Tyrolczyk wraca tam regularnie, eksploruje, otwiera nowe problemy, tworzy przewodnik, a także — co może najważniejsze i najciekawsze — lokalną społeczność wokół wspinania. W ten sposób zaprowadził bouldering w Himalaje i propaguje ten sport wśród młodzieży. Stara się, by rozwój turystyczny tego miejsca był jak najbardziej zrównoważony i nie odbywał się kosztem środowiska ani mieszkańców. Więcej na temat eksploracji Rakchham przeczytacie w wywiadzie.
W Rakchham powstał First Try 8B(+). Bernd mówi o nim:
Jeden z najtrudniejszych pojedynczych ruchów na Ziemi. Siedem lat, by przejść 135 cm, może brzmieć jak wariactwo, ale było warto: ta linia, ukryta głęboko w lasach Rakchham, jest jedną z najlepszych na świecie. Kształt, jakość skały, otoczenie i chwyty — wszystko to jest czyste i unikatowe.
Bernd nadal eksploruje Rakchham i inne podhimalajskie zakątki. Szuka pięknych miejsc i formacji skalnych, które mają w sobie „to coś”. I których nikt wcześniej nie dotykał.
Zawsze czułem się bardziej odkrywcą niż sportowcem, ale kiedy eksploruję, ostatecznie zawsze trafiam na linię, która może stać się projektem sportowym. Jednak już samo poszukiwanie tej linii to dla mnie coś wyjątkowego. Zwyczajnie kocham góry i przyrodę.
Michał Gurgul / wspinanie.pl

